Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nowy Dwór Mazowiecki Szkła
Autor Wiadomość
LukaszG Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 32
Liczba wątków: 9
Dołączył: 27.09.2014
Reputacja: 0
#1
Nowy Dwór Mazowiecki Szkła
Startowałem kiedyś w Nowym Dworze Mazowieckim w Poland Bike i pamiętam że były takie miejsca gdzie po pijaczkach było bardzo dużo szkieł. Prośba do organizatora żeby ktoś sprawdził te miejsca i uprzątnął to. Dużo wysiłku to nie kosztuje a ładnie będzie to wyglądać. Takich miejsc było kilka. Ten maraton kojarzy mi się ze szkłami po pijakach.
[Obrazek: sticky2965.png]
11.04.2017, 10:36
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
****

Liczba postów: 693
Liczba wątków: 35
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 4
#2
RE: Nowy Dwór Mazowiecki Szkła
Łukasz prima aprilis wypada 1 a nie 11 kwietnia Big Grin . Na tej trasie uprzątniecie wszystkich miejsc ze szkłem zajęło by chyba kilkanaście dni a zresztą od tego są inne służby. W czasie znakowania trasy takie miejsca ze szkłem są zapewne pomijane lub na ile jest to możliwe udrażniane ale na wywóź raczej  bym nie liczył bo nie tędy droga. Niestety ale krajobraz śmieciowy jest już wpisany w specyfikę trasy w NDM i mogą to zmienić tylko miejscowi włodarze ale jak widać brakuje w tym temacie odpowiedniej woli Dodgy .  
     No. 72
11.04.2017, 16:51
Szukaj Odpowiedz
Adamos82 Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 2
Liczba wątków: 0
Dołączył: 11.04.2017
Reputacja: 0
#3
RE: Nowy Dwór Mazowiecki Szkła
Temat z tych niewykonalnych. 2 tygodnie temu robiliśmy objazd trasy i kolega złapał kapcia przez szkło na kocich łbach tuż przed Zakroczymiem, a tam gdzie szkło było widoczne - nic. Albo masz fart i dojedziesz, albo nie.
11.04.2017, 17:45
Szukaj Odpowiedz
LukaszG Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 32
Liczba wątków: 9
Dołączył: 27.09.2014
Reputacja: 0
#4
RE: Nowy Dwór Mazowiecki Szkła
(11.04.2017, 16:51)Sherman 1972 napisał(a):  Łukasz prima aprilis wypada 1 a nie 11 kwietnia Big Grin . Na tej trasie uprzątniecie wszystkich miejsc ze szkłem zajęło by chyba kilkanaście dni a zresztą od tego są inne służby. W czasie znakowania trasy takie miejsca ze szkłem są zapewne pomijane lub na ile jest to możliwe udrażniane ale na wywóź raczej  bym nie liczył bo nie tędy droga. Niestety ale krajobraz śmieciowy jest już wpisany w specyfikę trasy w NDM i mogą to zmienić tylko miejscowi włodarze ale jak widać brakuje w tym temacie odpowiedniej woli Dodgy .  

Wiem że szkła są na całej trasie ale było kilka takich miejsc że nie dało się tych szkieł objechać tyle tam  ich było. Chodzi mi o 3-4 miejsca gdzie widać w krzaczkach  przesiadują miejscowi degustatorzy taniego wina :-)
[Obrazek: sticky2965.png]
11.04.2017, 19:16
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
****

Liczba postów: 693
Liczba wątków: 35
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 4
#5
RE: Nowy Dwór Mazowiecki Szkła
(11.04.2017, 19:16)LukaszG napisał(a):  
(11.04.2017, 16:51)Sherman 1972 napisał(a):  Łukasz prima aprilis wypada 1 a nie 11 kwietnia Big Grin . Na tej trasie uprzątniecie wszystkich miejsc ze szkłem zajęło by chyba kilkanaście dni a zresztą od tego są inne służby. W czasie znakowania trasy takie miejsca ze szkłem są zapewne pomijane lub na ile jest to możliwe udrażniane ale na wywóź raczej  bym nie liczył bo nie tędy droga. Niestety ale krajobraz śmieciowy jest już wpisany w specyfikę trasy w NDM i mogą to zmienić tylko miejscowi włodarze ale jak widać brakuje w tym temacie odpowiedniej woli Dodgy .  

Wiem że szkła są na całej trasie ale było kilka takich miejsc że nie dało się tych szkieł objechać tyle tam  ich było. Chodzi mi o 3-4 miejsca gdzie widać w krzaczkach  przesiadują miejscowi degustatorzy taniego wina :-)
Łukasz ekipa znakująca trasę na pewno usunie z trasy szkła ,które nam zagrażają podobnie jak i inne niebezpieczne przedmioty Angel . Sęk w tym ,że amatorzy taniego wina mogą zanieczyścić trasę tuż przed wyścigiem a nawet w jego trakcie i ORG nie jest w stanie temu zapobiec Angry . Oczywiście nawet w czasie trwania wyścigu trasa jest patrolowana a zagrożenia usuwane na bieżąco ale to jednak odbywa się z pewną zwłoką czasową więc mimo wszystko trzeba być czujnym, Tongue  taki urok tej trasy i nic tego nie zmieni chyba ,że tanie wino i nalewki zaczną sprzedawać w plastikowych butelkach lub workach Big Grin .
     No. 72
11.04.2017, 20:40
Szukaj Odpowiedz
malinowy-gad Offline
Member
***

Liczba postów: 112
Liczba wątków: 21
Dołączył: 04.07.2013
Reputacja: 0
#6
RE: Nowy Dwór Mazowiecki Szkła
Ja dlatego w tym roku podaruję sobie Twierdzę. W zeszłym na pierwszych 400m złapałem pięknego kapcia na szkłach właśnie.
12.04.2017, 19:19
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
****

Liczba postów: 693
Liczba wątków: 35
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 4
#7
RE: Nowy Dwór Mazowiecki Szkła
No i powiało zgrozą bo na trasie czekają na nas wilcze doły i takie tam podobne niespodzianki ,które jak nic zdziesiątkują biednych zawodników zamieniając maraton w krwawe igrzyska ku uciesze miejscowej gawiedzi Wink . Jak nic trzeba wybrać ciepłe kapcie i zostać w domu bo panie ciężko będzie i jeszcze te szkła na trasie - prawdziwa masakra Cool . Właśnie jestem po powtórce "Gladiatora" więc stąd moje porównania ,które oczywiście są żartem. Tak całkiem na serio to ja rozumiem ,że na początku sezonu każdy z nas jest pełen obaw no ale bez przesady. Jak słusznie zauważył @LukaszG i pozostali są na trasie w NDM takie miejsca gdzie zawartość szkła w szkle jest zdecydowanie bardzo wysoka podobnie jak śmieci w śmieciach. Kto zaliczał tą edycję wie o tym doskonale ale dla goszczących tam pierwszy raz może być to zaskoczeniem tyle tylko ,że niestety ale podobna sytuacja często występuje także na innych trasach. Tak się składa ,że w NDM trasa prowadzi często przy takich dzikich wysypiskach i miejscach spotkań amatorów tanich trunków wyskokowych dlatego jest to tak bardzo widoczne. Zapewniam jednak ,że inne lokalizacje także mają miejsca w ,których pełno śmieci i szkła tyle tylko ,że akurat trasa maratonu omija takie miejscówki i są one ukryte przed naszym wzrokiem więc problem jest mniej widoczny Blush . Najlepsze jest jednak to ,że po maratonie często pojawiają się żądania posprzątania trasy przez ORGA bo dziewiczy las zamienił się w wysypisko Tongue . Bardzo to piękne i szlachetne ale wielce mijające się z prawdą. Są niestety wśród nas zawodnicy którzy ciskają swoje śmieci gdzie popadnie ( to ludzie pokroju tych ,którzy wywożą swoje śmieci do lasu) i ekipa która zdejmuje oznaczenia po maratonie ma przez nich dodatkową pracę ale generalnie( zawsze może pozostać jakiś papierek lub butelka w krzakach) tras po maratonie jest posprzątana i ORG tego pilnuje. Tyle tylko ,że często obok zalegają tony śmieci które podrzucili do lasu okoliczni mieszkańcy i turyści ale tego to już miejscowi ekolodzy nie chcą zauważyć Angry . Maraton nie jest anonimowy więc bardzo łatwo jest wylać swoje żale i pretensje właśnie na nas i wykazać się jakim jest się odpowiedzialnym za swoja okolicę Tongue . Wracając jednak do trasy w NDM to jak już wcześniej pisałem ekipa znakująca trasę w miarę swoich możliwości usuwa z trasy wszelkie niebezpieczne niespodzianki dbając o nasze bezpieczeństwo (na zwalone drzewa ,które blokują trasę wypuszczają tresowane bobry Wink )  na ile to jest możliwe ale pewnych niespodzianek nie da się uniknąć. Taki jest już urok ścigania się na trasach maratonów ,że usterki  są  wpisane w ryzyko i każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę. Kapcie zawsze były i są najczęstszą przyczyną naszych utrapień ale  nie jesteśmy skazani na ślepy los. Sporo w tej sprawie zależy od nas. Odpowiednia technika jazdy i doświadczenie połączone z właściwym przygotowanie sprzętu mogą do minimum ograniczyć ryzyko złapania kapcia ,które dla wielu z nas stają się nocnym koszmarem.  Wiadomo ,że lekko na trasach nie ma ale to właśnie specyficzne edycje dają nam cenne doświadczenie ,które pozwala nam osiągać później lepsze wyniki. Idąc za mottem z mojej ulubionej koszulki z niecierpliwością czekam na tą "szklaną edycję" w NDM (jak się uda wezmę dokładkę i pojadę MAX) żeby się troche poruszać.


Załączone pliki Miniatury
   
     No. 72
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.04.2017, 12:22 przez Sherman 1972.)
13.04.2017, 11:20
Szukaj Odpowiedz
mkawal Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 36
Liczba wątków: 2
Dołączył: 12.09.2014
Reputacja: 0
#8
RE: Nowy Dwór Mazowiecki Szkła
Hmm...  byłem 2 razy na PB w NDM i żadnych szkieł nie widziałem.  Może trzeba jechać bliżej swojego HRmax, wówczas zmienia się percepcja i mniej wyraźnie widać szczegóły (w tym szkła i śmieci)? Tongue

Podobne posty były nt. trasy w Górze Kalwarii (którą jechcałem w zeszłym sezonie pierwszy raz): że cegły wysypane, że śmieci, że gruz pobudowlany itp. Już chciałem zabrać przyczepkę z zakładem wulkanizacyjnym Big Grin ... I co? I nic. Trasa okazałą się być "zaśmiecona" nie dużo bardziej niż każda inna. Udało mi się przejechać bez przebić - chociaż wiem, że innym nie. Czy to jest dobry powód zeby zrezygnować ze startu? Moim zdaniem nie.

A tak na poważnie to przestańmy się czepiać bo niedługo padną głosy żeby zbierać szyszki, patyczki i kamienie z trasy (a na piaszczystych odcinkach ułożyć drewniane kładki Wink ). Ryzyko przebicia opony/dętki jest wpisane w jazdę w terenie. Zamiast narzekać proponuję się zająć sposobami na jego zminimalizowanie (uszczelniacze itp).

Drugą sprawą jest sama kwestia śmieci/szkieł/gruzu w lesie. Myślę, że zadbanie o to należy do lokalnych władz terenu, na którym odbywa się wyścig. Organizator może ewentualnie zaśmiecone odcinki omijać. Nie wiem jak to się odbywa obecnie ale może maratony rowerowe będą kiedyś na tyle atrakcyjne, że lokalne władze będą zabiegać o to by były organizowane w ich gminie - naturalna konkurencja  (np. motywacja = promocja regionu). Wtedy Organizator mógłby wybierać te miejsca, które nie są zaśmiecone lub postawić warunek aby były należycie przygotowane (czytaj - posprzątane). Nie wiem czy się za bardzo nie rozmarzyłęm Wink ....
13.04.2017, 15:00
Szukaj Odpowiedz
slipio Offline
Member
***

Liczba postów: 83
Liczba wątków: 6
Dołączył: 22.07.2014
Reputacja: 1
#9
RE: Nowy Dwór Mazowiecki Szkła
Ja złapałem kapcia w zeszłym roku na 4 okrążeniu "Królaka". Nie miałem przy sobie nic do poratowania się, bo przecież miało nie być potrzebne. Tak że tak Wink
[Obrazek: sticky2803.png]
13.04.2017, 15:40
Szukaj Odpowiedz
LukaszG Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 32
Liczba wątków: 9
Dołączył: 27.09.2014
Reputacja: 0
#10
RE: Nowy Dwór Mazowiecki Szkła
(13.04.2017, 11:20)Sherman 1972 napisał(a):  No i powiało zgrozą bo na trasie czekają na nas wilcze doły i takie tam podobne niespodzianki ,które jak nic zdziesiątkują biednych zawodników zamieniając maraton w krwawe igrzyska ku uciesze miejscowej gawiedzi Wink . Jak nic trzeba wybrać ciepłe kapcie i zostać w domu bo panie ciężko będzie i jeszcze te szkła na trasie - prawdziwa masakra Cool . Właśnie jestem po powtórce "Gladiatora" więc stąd moje porównania ,które oczywiście są żartem. Tak całkiem na serio to ja rozumiem ,że na początku sezonu każdy z nas jest pełen obaw no ale bez przesady. Jak słusznie zauważył @LukaszG i pozostali są na trasie w NDM takie miejsca gdzie zawartość szkła w szkle jest zdecydowanie bardzo wysoka podobnie jak śmieci w śmieciach. Kto zaliczał tą edycję wie o tym doskonale ale dla goszczących tam pierwszy raz może być to zaskoczeniem tyle tylko ,że niestety ale podobna sytuacja często występuje także na innych trasach. Tak się składa ,że w NDM trasa prowadzi często przy takich dzikich wysypiskach i miejscach spotkań amatorów tanich trunków wyskokowych dlatego jest to tak bardzo widoczne. Zapewniam jednak ,że inne lokalizacje także mają miejsca w ,których pełno śmieci i szkła tyle tylko ,że akurat trasa maratonu omija takie miejscówki i są one ukryte przed naszym wzrokiem więc problem jest mniej widoczny Blush . Najlepsze jest jednak to ,że po maratonie często pojawiają się żądania posprzątania trasy przez ORGA bo dziewiczy las zamienił się w wysypisko Tongue . Bardzo to piękne i szlachetne ale wielce mijające się z prawdą. Są niestety wśród nas zawodnicy którzy ciskają swoje śmieci gdzie popadnie ( to ludzie pokroju tych ,którzy wywożą swoje śmieci do lasu) i ekipa która zdejmuje oznaczenia po maratonie ma przez nich dodatkową pracę ale generalnie( zawsze może pozostać jakiś papierek lub butelka w krzakach) tras po maratonie jest posprzątana i ORG tego pilnuje. Tyle tylko ,że często obok zalegają tony śmieci które podrzucili do lasu okoliczni mieszkańcy i turyści ale tego to już miejscowi ekolodzy nie chcą zauważyć Angry . Maraton nie jest anonimowy więc bardzo łatwo jest wylać swoje żale i pretensje właśnie na nas i wykazać się jakim jest się odpowiedzialnym za swoja okolicę Tongue . Wracając jednak do trasy w NDM to jak już wcześniej pisałem ekipa znakująca trasę w miarę swoich możliwości usuwa z trasy wszelkie niebezpieczne niespodzianki dbając o nasze bezpieczeństwo (na zwalone drzewa ,które blokują trasę wypuszczają tresowane bobry Wink )  na ile to jest możliwe ale pewnych niespodzianek nie da się uniknąć. Taki jest już urok ścigania się na trasach maratonów ,że usterki  są  wpisane w ryzyko i każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę. Kapcie zawsze były i są najczęstszą przyczyną naszych utrapień ale  nie jesteśmy skazani na ślepy los. Sporo w tej sprawie zależy od nas. Odpowiednia technika jazdy i doświadczenie połączone z właściwym przygotowanie sprzętu mogą do minimum ograniczyć ryzyko złapania kapcia ,które dla wielu z nas stają się nocnym koszmarem.  Wiadomo ,że lekko na trasach nie ma ale to właśnie specyficzne edycje dają nam cenne doświadczenie ,które pozwala nam osiągać później lepsze wyniki. Idąc za mottem z mojej ulubionej koszulki z niecierpliwością czekam na tą "szklaną edycję" w NDM (jak się uda wezmę dokładkę i pojadę MAX) żeby się troche poruszać.

To nie były świeże szkła tylko takie stare wbite na wpół w ziemie. Widać że bardzo długo tam leżały. Dużo tego nie było 2-3 miejsce ale nie do objechania. Jak się  chce to saperką 5 minut roboty. Strach pomyśleć co stałoby się gdyby jakieś dziecko przewróciło się na tych szkłach. To było  w okolicach zamku widać tam pijaczki najwięcej imprezują. Ja zamierzam wystartować i nie panikuję. Po prostu zwracam uwagę że wypadałoby taki miejsca posprzątać. Ile to roboty. Przecież org ma chyba jakiś  ludzi od tego ? Powiedzieć i zrobią.
[Obrazek: sticky2965.png]
14.04.2017, 15:54
Szukaj Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości